|
Ludek
w Belgii, a konretniej we Flandrii lubuje się we wszelkiego
rodzaju spotkaniach towarzyskich, toteż nie dziwi fakt,
że dość często organizowane są szczególnego rodzaju spotkania,
które nazywa się tu Kraftsmarkt'ami. W Kraftsmarkt'ach uczestniczą
zawodowcy i amatorzy parający się róznego rodzaju rzemiosłem
- od garncarstwa, poprzez tkactwo, stolarstwo, kowalstwo
po takie egzotyki jak wykonywanie kapeluszy z drewna. Kowalstwo
jest dość licznie reprezentowane i wygląda na to, że jest
to dość popularne zajęcie wśród hobbystów, a i zawodowców
jest wielu. O ile mi wiadomo we Flandrii istnieją trzy szkoły
kształcące w tym kieunku: w Brukseli, w Antwerpii i chyba
w Mechelen. Szczególnym zajęciem łączącym kowalstwo ze stolarstwem
i kaletnictwem jest knife making. Jest to zajęcie dość popularne
-liczba członków istniejącego od przeszło 10 lat Belgian
Knife Society przekracza 100 osób i rośnie z roku na rok.
Dzięki
uprzejmości Tima Wagendorp'a miałem przyjemność uczestniczyć
w jednym z takich Kraftsmarkt'ów jako "guest star"
(-; Ów Kraftsmarkt odbył się w lipcu w belgijskim Diest.
Oprócz nożownictwa, były również pokazy kowalstwa artystycznego,
garncarstwa, jubilerstwa, czynności związanych z rolnictwem
(np. mielenia mąki, wyciskania oleju), pokazy starych traktorów
(w tym jednego z Polski), wspomnianych już wcześniej kapeluszy
z drewna oraz, co nie ukrywam jako widza dość mnie pochłonęło,
degustacja piwa "custom" produkowanego w małych
browarach. Odwiedzających było bardzo wielu i najcześciej
zachaczli o nasze stanowisko jako, że byliśmy dobrze słyszalni
z całego placu. Tim wykonał popisowy numer z kuciem bawolego
łba, wykuł siedem noży i udało mu się sprzedać jeden ze
skinerów, zrobionych klilka miesięcy wcześniej. Ja wypociłem
cztery nożyki różnej maści, leżące do tej pory niedokończone
w kufrze. W czasie tego spotkania zrobiliśmy również foto-tutorial
z Tim'em w roli głównej, kującym nóż z płaskownika stali
węglowej - tutorial jest prezentowany w dziale "WARSZTAT".
|